niedziela, 13 stycznia 2008

Udawanie


I nie chodzi o "uda w Anie" tylko to taki rasowy fejk.
Zamiast rysować konkrety, wolę się uczyć rysowania wspomnianych kilka postów wcześniej, kobietek. A to pod postacią zaszyfrowania w abstrakcji a to gdzieś w tle a to na brudno (i Włochy), ale żeby coś z rękami i nogami to nie jakoś. A terminatory się zbliżają ze swoimi wskazówkami i kartkami naznaczonymi wypasionymi jak maciory u pana Wacka w Powsiorach Małych CYFERKAMI...

2 komentarze:

całkiem.obca pisze...

świetne te Twoje szkice - długo się uczysz rysować w ten sposób?

OFF pisze...

od 23 lat, w sensie rysuje od zawsze a ciągle si eucze czegoś nowego, samouk:P