przerwa majówkowa dobiegła końca, urlopy pozamykane, ludziska zjechali z najdalszych zakamarków globu do naszego szarego grajdołka i błyszczą teraz opalenizną. Jedni wracają z Meksyku inni w ramach sportu organizują sobie mały Meksyk na podwórku. Każdy orze jak może i tyle z tego wynika, ze trzeba zakasac rękawy. Niebawem bowiem nastąpi okres na "S" znienawidzony przez każdego kto miał do czynienia z instytucjami indeksorozdawniczymi. ALEEEEE hehehe, jest pozytyw. Nie wiem jak reszta kraju,ale w Katowicach tak szczęsliwie się skłąda ze w tygodniu poprzedzającym traumatyczne wybałuszanie gałek ocznych, spożywanie hektolitrów kawy w kolejkach na ksero, odbywaja się juwenalia! taaak, można jeszcze troche popracowac nad zagęszczeniem fałd na wątrobie.
a teraz garść piasku prosto z meksykańskiej plaży:






1 komentarze:
hehe - Osikiwacze wymiatają; zwłaszcza te biedne awanturujące się zwierzątko ^^
Prześlij komentarz