czwartek, 8 października 2009

Zaległe ości

Kurtka na wacie! Ale sie zaniedbuje.
To dlatego ze od wiosny nic porządnego nie wykminiłem w dziedzinie rysunku, tak jakby ktoś mi odciął dopływ chęci.
Ale to nie znaczy ze znowu nic się nie dzieje;).
Takie cuś, najświeższa rzecza, lineart popełniony w knajpie, podkolorowany w wolnych chwilach.

1 komentarz:

Ssselena pisze...

heh no wlasnie dawno niewidzialam nieczego nowego u Ciebie:) Moze znow wrocisz do formy:D milo by bylo:D Ja kiedys mialam przerwe roczna z rysowaniem, i calkiem dobrze mi zrobila;)

Pozdrawiam:)