poniedziałek, 14 lutego 2011

A gdyby...

Zastanawiałem sie wlaśnie co by było gdyby w mrokach kopalni mithrillu, w przepastnych,pelnych orków zeluściach Morii, stracił żywot powiernik pierscienia? Gdyby Frodo nie miał kolczej koszulki z mithrillu i cios trolla pozbawiłby go tchu na wieki?
Po szlochach i jękach, nastapiła by pewnie kłótnia, o to kto przechowa pierścień w dalszej drodze. Myślę że Gandalf oddałby go w opieke Samowi. Jednak nim druzyn anacieszyła by się światłem dnia po opuszczeniu kopalni, doszlo by do sporów. Nie ma Gandalfa, nie ma kto trzymać w ryzach rozgorzalego żądzą Boromira i Gimliego. Ci pewnie pierwsi stanęli by w szranki najpierw kładąc kres zyciu Aragorna i niziołków, potem stając naprzeciw siebie. Legolas w tym czasie mógłby zbierac kwiatki lub podstawiłby nogę krasnoludowi by ten padł pod ciosem miecza Boromira. Poxniej Boromir albo zatłukł by Legolasa albo ten uciekłby do lasu. Ciekawe jakby się potoczyła wojna, cy w ogóle y do niej doszło jeśli pierscień zamaist do Mordoru trafiłby w ręce namiestnika Gondoru. Pierwsza zapora dzieląca Sródziemie i Mordor wciagnela by sztandary Isengardskiej białej dłoni a zbrojne hufce wyruszyły by na podbój w imie Saurona. Cieekawe...